Nareszcie! Nareszcie udało mi się zrobić idealne frytki. Chrupkie z zewnątrz, miękkie w środku, sztywne, nieprzesiąknięte tłuszczem, ale też nie wysuszone.

Ale zacznijmy najpierw od pewnej przeszkody, która dotychczas dość mocno uniemożliwiała mi przygotowanie dobrych frytek – NIENAWIDZĘ gotować ziemniaków. Nie cierpię po prostu. Ani na kuchence gazowej nie potrafiłam ocenić czasu ich gotowania, ani na kuchence indukcyjnej nie potrafię. Nigdy nie umiem dobrać odpowiedniej ilości soli i zawsze biorę za mały garnek.

Z tego też powodu do każdego obiadu robiliśmy sobie zawsze puree z różnymi przyprawami, z żółtym serem itp. Nie zrozumcie mnie źle – super sprawa, ale dla takiego frytkomaniaka jak ja, to za mało.

Próbowałam mnóstwa możliwości – robiłam paczkowane w oleju, paczkowane w piekarniku, ze zwykłych ziemniaków w oleju, ze zwykłych ziemniaków w piekarniku, używałam koszyczka do smażenia na głębokim tłuszczu i przypraw i oliwy, najróżniejszych rodzajów oleju itp., itp. Porażka na całej linii.

Ale spójrzcie na to:

Idealne frytki

Idealne frytki

Składniki:

  • ziemniaki (według uznania, ale ok. 1kg powinien wystarczyć w zupełności)
  • olej roślinny (ok. 1-2 łyżek stołowych, ale może być mniej)
  • sól (opcjonalnie)
  • przyprawy (opcjonalnie)

Nigdy bym nie pomyślała, że frytki z piekarnika będą takie pyszne. 

Anyway, ziemniaki obieramy, opłukujemy i kroimy w słupki. Gotujemy NA PARZE. Ha, oto cały mój sukces. Naprawdę bardzo, bardzo lubię mój nowy parowar. Na najniższym poziomie gotowałam je ok. 10 min – tak, żeby były jeszcze lekko twardawe w środku, ale podgotowane na brzegach.

Do szerokiej miski wlewamy olej. Możemy wmieszać do niego przyprawy, np.: paprykę ostrą, paprykę słodką, sól, pieprz itp. Ja najbardziej lubię wersję, którą po prostu posypuję solą na talerzu.

Potem na blachę wykładamy papier do pieczenia i wysypujemy na niego ziemniaczki wymieszane w oleju i w przyprawach. Starajcie się, by nie leżały one na sobie – najlepiej się spieką, jeśli będą leżeć jedną warstwą.

Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Pieczemy ok. 20 minut, mieszając je w trakcie kilka razy. Będziecie widzieć, że są gotowe 🙂

Idealne frytki

Omnomnomnomnom :)

Omnomnomnomnom 🙂

Advertisements