Miałam wczoraj już nadzieję, że zima sobie pójdzie. Wyobrażałam sobie, że obudzę się dzisiaj rano i będzie świecić słoneczko, a cały śnieg zalegający na chodnikach się roztopi. Niestety, obudziłam się do biało-szarego nieba i gęstego śniegu lecącego z tegoż nieba.

Cóż, nareszcie będę miała białe święta.

W tym roku święta u nas niestandardowo – zostajemy w domu z kotami, nigdzie nie jedziemy. Sierściuchów akurat mamy pięć – trzy własne oraz dwa tymczasowe. Zdecydowaliśmy także tworzyć własne tradycje świąteczne i w ten sposób nasze menu na święta to:

  • sernik na kruchym cieście z truskawkami i migdałami
  • makaron z sosem pomidorowym i jajecznicą
  • chili con carne
  • żurek ze smażoną kiełbasą
  • a na śniadanie – jajka na miękko i tosty (albo pankejki)

Przy okazji okazało się, że zgapiłam się z e-zakupami w Tesco, więc pewnie będziemy dzisiaj w nocy jechać na zakupy, żeby uniknąć jutrzejszych tłumów 😉

Anyway, jeśli znudził się Wam ciężki żurek albo nie zdążyliście zrobić zakwasu, polecam na święta lekką, przyjemną wiosenną zupę z różnymi warzywami. Tak naprawdę to miała ona być lekka i przyjemna, ale ja jak zwykle nie znam umiaru w ilości używanych warzyw i zrobiłam wielki 5-litrowy garnek bardzo pożywnej zupy. Było na cały tydzień 🙂

Wiosenna zupka z fasolką szparagową i groszkiem

Wiosenna zupka z fasolką szparagową i groszkiem

Składniki (na ten 5-litrowy garnek…)

  • porcja rosołowa
  • 4 marchewki
  • 2 pietruszki
  • pół małego selera
  • jasna część pora
  • 8-10 średnich ziemniaków
  • opakowanie mrożonej fasolki szparagowej
  • opakowanie mrożonego zielonego groszku
  • koperek suszony lub świeży (ja dałam i taki, i taki)
  • liście laurowe, ziele angielskie, sól i pieprz

Porcję rosołową dokładnie umyć i zalać wodą. Dorzucić pora. Pamiętajmy, żeby przy takich zupach nie solić mięsa na początku, ponieważ zupa może być mętna. Ugotować mięso na niedużym gazie, w połowie gotowania zbierając szumy. Wtedy też dorzucić liście laurowe (2-3) i ziele angielskie (3-5). Kiedy się ugotuje, wyjąć i odłożyć na bok wraz z rozgotowanym porem. Można zjeść takie mięsko samo albo przygotować z niego farsz do pasztecików, zrobić z niego drugie danie (np. z makaronem) itd.

Warzywa obrać, umyć i pokroić w drobną kostkę. Ziemniaki pokroić w trochę większą kostkę 🙂 Wrzucić do gotującego się wywaru najpierw włoszczyznę i chwilę pogotować. Dorzucić ziemniaki, fasolkę i groszek. Gotować jeszcze przez kilkanaście minut aż ziemniaki zmiękną. Na koniec można doprawić solą, ew. Vegetą. Hojnie posypać też świeżym lub suszonym koperkiem (ja miałam i taki, i taki, więc dodałam oba). Dodatkowo jeszcze zupę na talerzu można ozdobić świeżym koperkiem.

Mały powiew wiosny 🙂

Wiosenna zupka z fasolką szparagową i groszkiem - zabielona

Wiosenna zupka z fasolką szparagową i groszkiem – zabielona

A w takiej formie dlatego, że ja bardzo, ale to bardzo lubię dodawać śmietanę do zupy. Nawet do barszczu. Chyba tylko do rosołu nie daję 😉

Advertisements