Jak często macie do czynienia z jedzeniem, które nie wygląda szczególnie zachęcająco, a okazuje się być absolutnie przepyszne (i do tego bardzo zdrowe)? Wystarczy przypomnieć sobie, jak wygląda zasmażany rozdrobniony szpinak albo chili con carne. Widok zdecydowanie bez szału.

Oto jak wyglądał mój dzisiejszy brunch:

Smoothie brokułowe z bananem i kiwi

Smoothie brokułowe z bananem, borówkami amerykańskimi i kiwi

Przy okazji można zobaczyć w końcu tę “kuchnię z kotami”. Szklanka stoi na pufie, która chwilę wcześniej została przeze mnie “odkłaczona”. I taki jest właśnie efekt tego odkłaczania. Cóż – when you have a cat, everything is a cat.

Składniki:

  • różyczki z jednego małego brokuła (sądzę, że łodygę też można by było użyć, ale nie chciałam ryzykować dzisiaj)
  • 1 duży, dojrzały banan
  • 1 kiwi
  • 70 g borówek amerykańskich
  • 2 łyżki siemienia lnianego
  • woda mineralna

Jak widzicie, zupełnie przez przypadek wychodzi z tego przepisu w stylu wegańskim. Na szczęście mnie to nie interesuje 🙂

Różyczki umyć i wrzucić do blendera. Dolać wody (ok. jedna szklanka) i zmiksować na w miarę gładką masę. Banana i kiwi obrać i pokroić na mniejsze kawałki. Wrzucić do blendera wraz z borówkami i siemieniem lnianym. Dokładnie wszystko zmiksować.

Smoothie może się okazać zbyt gęste, wtedy należy po prostu dolać więcej wody. Jeśli będzie zbyt rzadkie, najlepiej dodać jeszcze pół banana albo po prostu wypić rzadkie. Ja zazwyczaj wolę zdecydowanie rzadsze.

Składników w tym smoothie nie udało mi się całkowicie zmiksować i przyznaję, że jest to jego spory plus – można sobie je trochę “pochrupać” w trakcie picia.

24 - smoothie brokułowe2

Oczywiście, jeśli komuś nie odpowiadają pływające kawałki bananów czy siemienia lnianego, może po prostu miksować to dłużej i na większej mocy.

A pozostając w dobrym tonie zdrowego odżywiania, Tylda dzisiaj upolowała i zjadła kawałek żwirku silikonowego, a Azot zjadł kawałek styropianu. Na danie główne był Royal Canin, ale jak to tak bez przystawki 🙂

Advertisements