Ach, sernik na zimno. Pyszny, słodki, idealny na lato, absolutnie uniwersalny. Pyszny zarówno z owocami, jak i z samą galaretką. Dzisiaj na dwa sposoby 🙂

Sernik na zimno z galaretką na spodzie ciasteczkowym

Sernik na zimno z galaretką na spodzie ciasteczkowym

Składniki:

  • mała paczka biszkoptów albo ciastek maślanych
  • 50g masła
  • 500g chudego twarogu do sernika (u mnie praktycznie zawsze taki, dostępny m.in. w Tesco)
  • 20g żelatyny
  • 200g cukru
  • 2 smakowe serki homogenizowane 125g (mogą być truskawkowe, brzoskwiniowe, waniliowe, czekoladowe…)
  • mały jogurt naturalny
  • ulubiona galaretka
  • opcjonalnie: owoce (poza kiwi oraz świeżym ananasem)

Tortownicę średniej wielkości wyłożyć papierem do pieczenia. Ciacha rozkruszyć wałkiem albo w malakserze. Masło roztopić i wymieszać z ciasteczkami. Masą ciasteczkową wyłożyć spód tortownicy i ugnieść. Włożyć do lodówki na czas przygotowywania masy serowej.

Twaróg, serki homogenizowane i cukier szybko zmiksować lub dokładnie wymieszać łyżką. Żelatynę dokładnie rozpuścić w niewielkiej ilości wody (ok. 1/4 kubka). Stopniowo łyżeczką dodawać do żelatyny jogurt naturalny i mieszać, by nie robiły się grudki. Dzięki temu żelatyna się ostudzi. Następnie wlać żelatynę z jogurtem do masy twarogowej, po czym szybko i dokładnie zmiksować. Nie miksujemy długo, żeby nie napowietrzać masy twarogowej.

Całą masę przełożyć do tortownicy i wyrównać łyżką (będzie dość rzadka, więc może nie być takiej potrzeby). Wstawić do lodówki na przynajmniej godzinę do dwóch (czyli aż się zetnie). Galaretkę rozpuścić w nieco mniejszej ilości wody niż będzie napisane na opakowaniu (czyli ok. 400 ml) i wystudzić.

Na zastygniętą masę serową można położyć borówki amerykańskie, brzoskwinie z puszki, rodzynki, truskawki, banany… W zależności od upodobań. Ja dorzucam również borówki do samej masy serowej, jak widać na zdjęciu. Na ułożone owoce wylać galaretkę i odstawić z powrotem do stężenia, przynajmniej na godzinę.

Wariacja tego sernika, wymyślona przez moją mamę, uwzględnia biszkopt. Jako że ja i biszkopt nie lubimy się specjalnie, kupuję gotowy.

Sernik na zimno z galaretką na biszkopcie

Sernik na zimno z galaretką na biszkopcie

Składniki nie różnią się szczególnie, rezygnujemy jednak z ciastek i masła. Na spód kładziemy jeden gotowy biszkopt, na to wylewamy masę serową i odstawiamy do lodówki. Jak zastygnie, kładziemy drugi biszkopt na wierzch (u mnie Mążonek się wykazał i przekroił biszkopt wzdłuż na pół, żeby był cieńszy) i zalewamy galaretką.

I tu uwaga 🙂 Nie pomyślałam niestety o tym, że galaretka się wchłonie w biszkopt, więc u mnie w efekcie powstała galaretkowa gąbka, na którą następnego dnia wylałam po prostu jeszcze jedną galaretkę. Krzywda się nikomu nie stała, było więcej galaretki, ale można tego było uniknąć zwyczajnie poprzez poczekanie aż galaretka będzie już praktycznie stężała.

Taki sernik na biszkopcie trochę przypomina torcik i można z nim kombinować, przekładać warstwami serowymi, posypywać czekoladą, ozdabiać owocami i tak dalej. Opcji jest mnóstwo 🙂

Kawałek sernika na zimno z galaretką na biszkopcie

Kawałek sernika na zimno z galaretką na biszkopcie

Kawałek torcika sernikowo-biszkoptowego z czekoladą autorstwa mojej mamy

Kawałek torcika sernikowo-biszkoptowego z czekoladą i mandarynkami autorstwa mojej mamy

Advertisements